Tematy
marketing w praktyce marketing projektowanie stron strona interntowa agencja interaktywna branża powierzchnia banery reklamowe dioda telebimy pracownik forma praca praca dla studentów praca tymczasowa projektowanie ogrodów
Ostatnie
Nowe informacje
Praca tymczasowa dla studentów
Przyglądając się tablicom informacyjnym na śląskich uczelniach wyższych, można tam znaleźć oferty pracy dla studentów. W większości są to ogłoszenia na stanowiska czysto fizyczne, jak pracownik hali czy kasjerka, które zaliczają się do tzw. „dorobkowania”.
Co chwilę słychać przeróżne komentarze na temat prezentowanych stanowisk. Jedni narzekają, że w końcu kończą studia, żeby pracować w zawodzie i przede wszystkim zarabiać, dużo zarabiać (z podkreśleniem na dużo). Inni narzekają, że oferowane stawki godzinowe są „śmieszne” i „żałosne”. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zatrzymać się na chwilę i pomyśleć, jak to dzisiejszy świat jest zbudowany, biorąc pod lupę ogłoszenia o pracę.
Pierwszą kwestią jest praca tymczasowa. Jak wspomnieliśmy wyżej, przeważnie jest to praca fizyczna. Szczególną popularnością cieszy się rozdawanie ulotek – zarabia się albo w stawce godzinowej, albo wszystko liczone jest od ulotki (od 0,1 grosza do 1 grosza za ulotkę). Może nie jest to zajęcie specjalnie tolerowane przez społeczeństwo (wystarczy przejść się ulicami większego miasta, a zaraz kieszenie będą napakowane papierem, a przejście przez centrum wiąże się z tym, że albo ciągle będziemy ciągle kręcić głową przecząco, albo będziemy odpychać nachalnie wyciągnięte do nas ręce), ale dla niektórych jest to deska ratunku – dlatego rozdawanie ulotek cieszy się zainteresowaniem uczniów oraz osób starszych, którzy nie mają szans czy perspektyw na lepszy zarobek.
Jak praca fizyczna, to oczywiście... markety. Nie tylko w Internecie odnajdujemy tysiące ofert przeróżnych hiper-super-megamarketów. Najczęściej można spotkać pracowników inwentaryzacji oraz wykładaczy towarów, ładnie nazywanych merchandiserami. Co większe markety, jeśli mowa o inwentaryzacji, organizują zbiórkę ludzi i przetransportowanie ich wynajętym autobusem nawet do sklepu tej samej sieci oddalonego o 100 km. Dodatkowo oferują wyżywienie w trakcie pracy w postaci gorącego posiłku i napojów.
Czy jest to opłacalne? Jedni mogą kręcić nosem, a drudzy wypatrują takich ofert z utęsknieniem. Jest to na pewno dobra forma zdobycia dodatkowych groszy w weekendy. A ile można zarobić? Stawki są różne, wszystko zależne jest od agencji pracy tymczasowej oraz miejsca i miejscowości pracy. Zdarza się nawet tak, że jedną inwentaryzację obsługuje kilka takich agencji i oferują różne stawki. Standardowo przyjęło się płacenie 8 złotych brutto za godzinę. Jeśli przyjąć, że pracować będziemy 10 godzin w nocy, otrzymamy kwotę 80 zł brutto. Przy merchandiserach największą stawką, jaką udało się odnaleźć, było 12 złotych brutto za godzinę.
A jak prezentuje się praca czasowa, czyli określona terminem? Popyt na nią szczególnie jest widoczny w wakacje, chociaż tendencja ta ulega zmianie – pracodawcy szukają pracowników czasowych przez cały rok. Jest to wynik myślenia, że taka praca jest sposobem na życie, a nie tylko dorobienia sobie.
Zawody czasowe to informatycy, logistycy, księgowi, a także pracownicy branży budowlanej, jak np. operator żurawia samojezdnego. Wiele osób sądzi, że szansę na pracę czasową mają tylko w biurach firm, gdzie przez kilka miesięcy zajmować się będą sprawami administracyjnymi i uzupełnianiem komputerowych baz danych, a potem będą mogli poszukać innego zajęcia.
Tymczasem rzeczywistość okazuje się brutalniejsza – żeby stać się pracownikiem czasowym, trzeba wykazać się umiejętnościami. Każdy zawód rządzi się swoimi prawami i nawet jako sekretarka musimy pokazać, że mamy do tego stanowiska predyspozycje. Dodatkowo pracodawcy wolą przyjmować na praktyki, często bezpłatne, które zakresem obowiązków nie różnią się od „pracowniczych”.
Wystarczy w wyszukiwarce internetowej wpisać ogłoszenia praca, żeby przekonać się, że dla studentów mało jest ofert, w których mogliby zdobyć doświadczenie. Przeważnie to doświadczenie jest od nich już wymagane. Dla osób o małym doświadczeniu przeznaczone są takie oferty, jak: sprzedawca, call center, przedstawiciel OFE, przedstawiciel handlowy, hostessa, magazynier, kasjer i podobne.
Wychodzi na to, że ratunkiem na dodatkowe „zdobycie grosza” może być udzielanie korepetycji, pomoc przy pisaniu prac, decoupage czy też rozwijanie swoich umiejętności, pasji jako freelancer wszelkiej maści (dziennikarz, webdesigner, grafik).